karze nam
żeby co fedrować
osiem wagonów wlec
puki koń nie zdechnie
u tych panów
wielkich stanów
a ona Paryż tam
zejdź se panie jegomościu
i fedruje se sam
ciemność ogarnęła że
nie jedną zalali
jeden smoluch
na stu tych
co nie fedrowali
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ