figowego liścia miał
tysiąc lat bez tego
wiecie czego
czy tak się da żyć
była jabłko
więc zerwał sobie
które tak by spadło i zgniło
czemu na zmarnowanie
jeden kęs
i zaraz żmiją
po nim drugi
Gosia wzięła
ugryzła
i niedola się zaczeła
patrzę na niebo co nie szare chociaż chmur aż tyle z których deszcz spadnie w miarę w tym nozdrze i w płuca oddechem świeżo widzę w gł...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ