na miesięcznicę
wożą mnie limuzyce
limuzyce
schodami do nieba
wejdę se jak trzeba
jak trzeba
buty mam zbrojone
zbrojone
robocze podkute
są one są one
krzywo na mnie ten
z wąsa ten z wąsa
a i śmieć się pląss
Śmieć pląsa
śmieć pląsa
Wracam tylko skąd pytam siebie dłoni nie składam za siebie odpowiem też wiem za co jestem winien . nie wybielan to co zrobiłem patarz ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ