na miesięcznicę
wożą mnie limuzyce
limuzyce
schodami do nieba
wejdę se jak trzeba
jak trzeba
buty mam zbrojone
zbrojone
robocze podkute
są one są one
krzywo na mnie ten
z wąsa ten z wąsa
a i śmieć się pląss
Śmieć pląsa
śmieć pląsa
patrzę na niebo co nie szare chociaż chmur aż tyle z których deszcz spadnie w miarę w tym nozdrze i w płuca oddechem świeżo widzę w gł...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ