a jakże leżę
obok drzewo obalone
nie żal mi tego drzewa
łuna miasto płonie
taki jeden
co z wieloryba
niczym Filip z konopi
a i on leżał pod drzewem
w swojej że utopii
i tak mówił se do Bucka
czemu w koronie uschnięty
używ że aż od korzeni
przecież jesteś święty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ