deszcz spadnie na twoje lica
fiołki już z pachniały
pszczółki z barci wyleciały
las chociaż jeszcze nie szeleści
a już zielonymi pieści
wpierwy dzikie grusze
w kwiat na oczy i dusze
oj zacnie zacnie w naturze
i oczekuję na burze
od Doroty lub pod innym imieniem
deszcz stanie się zbawieniem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ