czwartek, 16 lipca 2026


wiem to 

i dziękuję za cierpliwość 


co tu rozumować 

kiedy co widzę jest szczere 

tak 

krótkie nogi i karzeł ma 

w którym bije ludzie serce 


i co z tego żem przystojny 

i wysoki 

ale nie chcę być karłem 

czyli kłamcą z krótkimi 
kombinuje jeden z drugim
a trzeciemu na usługi 

w spółce fura 

temu grosze 

ależ proszę 

zwijaj majdan 

inny będzie 

co pot spłynie 

przez żołędzie 

i przez muskuły

i przez gały 

bo zarobek przeto mały

środa, 15 lipca 2026

idą pchają riksze 
w których siedzą mali ludzie 

a do zielonej tablicy 

na której pisze Częstochowa 

jeszcze jest daleko 

oczy przecieram nie wierze 

że im za kołnierze 

a i burza nie straszna 

takowy duch wyrasta 

co Szwed nie zdobył 

zdobyli 

bałwochwalstwem przyciemnili 

brakuje zaćmienia słońca 

nie było Kopernika

wtorek, 14 lipca 2026

czy ona dama 
gdyż jak tak sama 

nie otoczona nikim 

bo gdzie te grono 

nic nie wiadomo 

negatywne wyniki 

toć pani miła 

dziś przesadziła 

z dziwną miną tą 

a z kim to się wadzi 

że za rękę nie prowadzi 

gdzież ci panowie są

doskonałość
zapomnij 

a i Bóg się pomylił 

czyniąc na swoje podobieństwo 

robi co chce 

tym zmusza drugiego 

żeby był jego sługą

wiszące ogrody 

jak był tak są 

które pod innymi nazwami 

siedem cudów świata 

którego siebie uważa za ósmy 

jego niebo już na ziemi 

a twoje gdzie zatem

wiruje liść wiruje
szału nie ma w jesieni 

a teraz jest lato 

co jeszcze się zieleni 

młode ptaki z gniazd 

i jeszcze we kwilenie 

gniazda opuszczone 

by założyć nowe 

a ty człowieku młody 

co robisz dla siebie 

toksyna dla matki 

dla babki 

bo żeby szybciej w niebie 

a nikt nie patrzy z góry 

bo takie prawa natury 

że ziemia wszystko przyjemnie 

jak ciebie tak mnie

jestem naturą
chmurą 

która to samo ma w sobie 

wodą 

w potoku w rzece 

nurtem krwi mojej 

pomalowaną przez poczęcie 

matka patrzy na mnie 

już nie 

gdyż wszechświat ją wziął do siebie 

kosmos we mnie 

i w około 

tym właśnie jestem

poniedziałek, 13 lipca 2026

sąsiad puszcza disko polo
toć co mam zrobić 

tańcz tańcz solo 

z telefonem nie kombinuj więc 

997 nie wykręć 

przez ulicę szeroką 

przez płot postawiony 

rzuć uśmiech 

i będzie pan zadowolony 

że kur pieje 

to nie Judaszowy 

co będąc skarbnikiem 

trzydzieści srebrników wziął

kto wymyślił diabła
ten co nim straszy 

przecież Lucyfer niósł światło 

jak również gwiazda poranna 

powiedzą żem obłąkanych

za takie przekonania 

to też nic nie mówię 

na krzyż Konstantego 

czy jest jeszcze prawa mornalonosć 

delikatność i uczucie 

skoro już się zaczęło 

szczucie szczucie szczucie

wyżej lecieć nie można
gdzie jest przestrzenią Boga 

jak również wleźć na nią 

drabina Jakubowa 

masz swoje przestrzenie 

a aniołowie nie jelenie 

czy stróż twój anioł czy co 

pozbieraj się mimo to 

sam dla siebie obrazem 

samemu drogowskazem 

śpisz śnisz przerwany 

tylko gdzie ukochany

niedziela, 12 lipca 2026

że piękny dziś dzień
od tego zacznij 

choćby waliło się i paliło 

sen kto wierzy 

oby nie sprawdzony 

który w złym Zaznaczeniu 

jaką nogą wstałaś 

tą stomp na wesoło 

szereg chwili które przed tobą 

niech rozjaśni słonice 

pogodą

Toksyna
to coś zatruwa drugiego człowieka 

którą macie w sobie 

mowa o miłości 

jakimś banałem 

ponieważ kochanie jest sztuczne 

wpada jedno na drugie 

i czy to jest miłość 

i czy to kochanie 

otóż należy podrapać się po głowie 

ja cię kocham 

ale jak 

oto jest pytanie

środa, 8 lipca 2026

Jadą jadą emigraty 

już miejsca brakuje 

siedzą se na dachach 

Berlin nam funduje


z dachów patrzą w doły 

żeby co nie spadnąć  

gdyż wagonem trzęsie 

trudno to odgadnąć 


a jak spadnie z góry 

będzie czarna plama 

bo w Polsku inna 

jucha nie ta sama 


jadą emigranty 

w domy na gotowe 

w sercach tyle złości 

co nie znajdziesz love 

niedziela, 5 lipca 2026

wyrwać z głowy
nie ma mowy 

a i z głową się nie da 

w sercu noszę

o co proszę 

żeby tak do jutra jeszcze 

nowy dzień 

cudów brak 

a ty jesteś wciąż 

choćby był 

nie chcę stu 

tylko ze mną bądź

dom w którym mieszkam
nie zarósł jeszcze trawą 

dach nie dziurawy 

tym jeszcze nie cieknie 

com żyw to mogę 

jak nie koszę 

znów łatam 

w zapłatę 

z figą się bratam 

sąsiadów tyle 

co nie na pęczki 

dojazd taki 

trzy dni piechotą 

pomimo tego 

chwalę co mam 

żywą ochotą

zdrowy na umyśle
tajne ściśle 

trza nie normalnym być 

żeby żyć 

nie śpiewaj swojego 

gdyż zjedzą cię szeregi 

a nie iść w przed 

nie masz kolegi

rzec się ma 

chociaż gęba twa 

stul pysk 

a miewasz byt i zysk


a że Napoleon był dobrym strategiem 

jest nieprawdą ponieważ poniósł porażkę pod Waterloo  


dbanie o swój zad zmorą od zarania 

skrzypce 🎻 należą do nich 

a ty tańczysz 

nie pozwól sobie na to 


jeden palec dany 

kluczem do twojego domu 
Poczekaj chwilę, zaraz wracam.
mir domowy 

licz godziny bo już cię nie ma 

piątek, 3 lipca 2026

dziwy to takie
acz damo 

czemu bez białych rano 

noska se nie pudrujesz 

a w rzęsach dokazujesz  

to już nie tamte lata 

że i parasol lotosu kwiata 

ino cienia szukały 

co by anemii nie miały 

a co ten w konkury uderzał 

czy trup jemu przynależał

takowa blada jak ściana 

w amarach zmieszana 

że chociaż krew uderzyła 

to jakby patrząc nie żyła

idą wiatry stamtąd 

a i stąd co czuje 

trza zatem uciekać 

twego nie winszuje 


ważne to w naturze 

że co z góry 

iż potrzebne 

wiatry niosą chmury 

a co z twojego z blednę. 


trza uciekać 

trza uciekać 

igraszki na potem 

a jak mnie się zechce 

niech stoi namiotem 



czy cisza jest piękna
kiedy ściany gadają

kochanie piękniejsze 

co dwoje się mają 

nie klamki całuje 

lecz usta twe 

nie pałac wzniosły 

bliższy mnie 

lecz tyś 

pierwa na mym piedestale 

a zatem co miłuje 

to chwale 

tysiąc urojeń 

a po co mi one 

kiedy to mam 

serce ❤️ twoje

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

wiem to  i dziękuję za cierpliwość  co tu rozumować  kiedy co widzę jest szczere  tak  krótkie nogi i karzeł ma  w którym bije ludzie serce ...