Nadzieja
oś odebrała rozum
gdzie byłem
przyszedłem znikąd
namacując
szukałem klamek
tędy wyjście
droga kręta
noc ciemna
drzewa po boku
świtać nie świta
kędy dalej
jakiś promień
brzask dnia
nadzieja
oś odebrała rozum
gdzie byłem
przyszedłem znikąd
namacując
szukałem klamek
tędy wyjście
droga kręta
noc ciemna
drzewa po boku
świtać nie świta
kędy dalej
jakiś promień
brzask dnia
nadzieja
kręci baba korbą wodę se do prania żeby uprać gacie z kibelkami gania tarę masz ci babo i wielgachną wannę jak że na krochmali będzie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ