Nadzieja
oś odebrała rozum
gdzie byłem
przyszedłem znikąd
namacując
szukałem klamek
tędy wyjście
droga kręta
noc ciemna
drzewa po boku
świtać nie świta
kędy dalej
jakiś promień
brzask dnia
nadzieja
oś odebrała rozum
gdzie byłem
przyszedłem znikąd
namacując
szukałem klamek
tędy wyjście
droga kręta
noc ciemna
drzewa po boku
świtać nie świta
kędy dalej
jakiś promień
brzask dnia
nadzieja
złaź dziewczyno cię przetrzymam na wyciągu nie wytrzymam wóz strażacki pod balkonem Hej strażaku bo ja z płonę podjechało ochotnicze a ż...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ