matka drzewo
stojąc w polu przytulała swoje dzieciątkowiatr dogorywałzewsządniebo by nie cierpiałaczasem wpuściło słonkow połowie listopadaza bardzo nie ogrzałoco za dziwadło dziwili się ludzieprzyszli z piłamikażdy chciał dla siebiekrucyfiksyna pamiątkęa onochociaż cudemkrwawiło
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ
Dziwne niebo jakby na burzę a i ja się chmurze nad głową purpura na pysku jakby na pełnym dysku patrzeć jeno kiedy się położę we szyby...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ