niedziela, 7 maja 2023

rzucone liście w rzekę życia
jak pocałunek ciszy
stoi wszy nad brzegiem
drzewo zrzuciło
rzeka nurtem zabrała
w pogoni za lepszym i czymś smacznym
tak jak miłość smakuje
kiedy tych dwojga
tak razem poniesie
z tym prądem
w przeznaczenie
dni biegną noce z nimi
za którymi nie nadążam
chociaż raz dogonić słońce
które przede mną ucieka
gorzkie i słodkie tak pomieszane
a z nimi moje choroby
już byłem prawie trupem żywy wyszedłem
więc nadal jestem
i żyję


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TU MOŻNA KOMENTOWAĆ

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

patrzę na niebo co nie szare  chociaż chmur aż tyle  z których deszcz spadnie  w miarę  w tym nozdrze  i w płuca oddechem świeżo  widzę w gł...