chochoły
jak ten wrzód
a ona sen miała
złotą karetą jechała
jedna połowa w letargu
druga nie grzmi
jak nie z krzyżem do Boga
z rewersu nie zgoda
cóż przecięło tak
i czemu to taki Polak
że czapkę z piór
i podany sznur
patrzę na niebo co nie szare chociaż chmur aż tyle z których deszcz spadnie w miarę w tym nozdrze i w płuca oddechem świeżo widzę w gł...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ