widzę jesień
nie chcę takiej
na mojej twarzy
cóż mam zrobić
czas ucieka
ach te wszystkie
krajobrazy
był kochanek
piękny młody
przepędziła
Z swojej zagrody
bom zalotna
i przygodna
upływowi niewygodna
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ