widzę jesień
nie chcę takiej
na mojej twarzy
cóż mam zrobić
czas ucieka
ach te wszystkie
krajobrazy
był kochanek
piękny młody
przepędziła
Z swojej zagrody
bom zalotna
i przygodna
upływowi niewygodna
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ