zaś czyn na dziś
poźna nie ma nigdy
więc myśl
szept spać mnie położy
dobre biorąc na noc
zły zamiar nie da snu
w serce wbity grot
pomiędzy czynem a słowem
co dzień labiryntu je
jutro wstanie świt
wczoraj zmierzchu mit
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ