w twoje serce
czyś mnie zwierzyną
jak za juchą co psy węszą
węchem nie ominą
trop miłości
idzie w kości
mieśnie napinając
gdzie ty jesteś
sterczą uszy
ale czym ja zając
nasłuchuje
w te godziny
kroków twych nie słysze
noc zapadła
żeś przepadła
znów barany liczę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ