nóg nie ma a chodzi
to pług go przesunie
a inne godzi
i tak się toczy
od lasu do drogi
chociaż on ci martwy
a jednak ma nogi
lemiesz toć złamny
na tymże kamieniu
trza wyrzuci z pola
nim w heder w koszeniu
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ