ty na zachód
mnie na wschód
na bezdrożu
rozejść nam
zmęczeni sobą
rozstania czas
nie pasujemy
do siebie
psucie krwi
w strzępach
tych
bądźmy zgodni
w chwili tej
zapamiętam
czy to ważne
kiedy minie
tysiąc dni
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ