w zakrzywionym lustrze
na opak
nie chcąc znać prawdy
uciekasz w siebie
głęboko schowana
gdzie świat nie(znajdzie)
resztek ciebie
czy dobry moment
by wyjść
kiedykolwiek nastanie
lustro weneckie
i ty
ugrzęzło przemijanie
naród za oskarżonego i znajdziesz paragraf na niego gdyż w narodzie tylu jest że łżesz jak pies kochany mój narodzie kto tu kogo bodzie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ