w zakrzywionym lustrze
na opak
nie chcąc znać prawdy
uciekasz w siebie
głęboko schowana
gdzie świat nie(znajdzie)
resztek ciebie
czy dobry moment
by wyjść
kiedykolwiek nastanie
lustro weneckie
i ty
ugrzęzło przemijanie
kto tę tęsknotę wymyślił temu uszy wytarmosić a żeby jego jasna cholera wzięła żyć z tęsknotą toć czemu się mnie tak uczepiła że łzy s...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ