czwartek, 18 maja 2023
jadę czarnym asfaltem pobocza są zielone rower pamiętającym sanację jede tym czym nam po deszczu pachnie kwiatami za chmur wyszło słońce jestem teraz na moście z miłości z mostu nie skoczę nie jest to rzeka Tamizą ponieważ zwyczajna Barycznie opodal właśnie mieszkam właśnie do domu podążamgdzie pachnie biała konwalia gdzie kwitnie kasztanowiec czerwono a moim ogrodzie narcyzy najprawdziwsze zawsze na biało
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
-
skrzydła obetnij bym nigdzie nie odleciał wolność bez ciebie toć żadna nie daj mi przepaść w krainie latania w podniebnym szlaku bez ko...
-
Gabriel Radzikowski kolejny świt pora dobra radość w sercu chwile szczęśliwe to ty chodź ze mną nie stercz przed lustrem jesteś...
-
pajda chleba że śmietaną i z cukrem po prostu niebo w gębie co taki nieb było więcej bo cukierki kukułki toffi dropsy guma z komiksami ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ