i fajnego ptaka
z którym w amory
kiedy szły wieczory
konik na koniku
a i dziewczę fiku
jakże gładko szlo
kiedy nie co co
oj że gdzież bujanie
sprzętu słabe branie
słodkość acz omija
już nie boli szyja
rwij że rwij z kopyta
kiedy sztywna kita
ot sobie użyłem
kiedy klina wbiłem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ