środa, 24 czerwca 2026

idzie sobie panna flora
ano i okwieca pola 

dzikie maki habry inne 

oczywiście też powinne 

w te polany 

w te że łany 

nie daj Boże 

konkol znany 

a nad glową parasole 

toć wiadomo nie konkole 

skwarem rzuca 

skórę pali 

ci co się rozebrali 

plaże pełne są wakacje 

Flora swoje dekoracje 

na czareśni są już szpaki 

a jak przejdzie zginą mąki

miał że se rumaka
i fajnego ptaka 

z którym w amory 

kiedy szły wieczory 

konik na koniku 

a i dziewczę fiku 

jakże gładko szlo 

kiedy nie co co 

oj że gdzież bujanie 

sprzętu słabe branie 

słodkość acz omija 

już nie boli szyja 

rwij że rwij z kopyta 

kiedy sztywna kita 

ot sobie użyłem 


kiedy klina wbiłem

w niebie są anioły
jak ja mam baranie oczy 

wytrzeszczu już dostałem 

jak dziecko co pościel zamoczył 

anty lub taki jeden 

Dekalog grzechów dziesieść 

Lucyfer chce zabić śmiechem 

a mnie się liczyć z oddechem 

we duszy aż czasem boli 

co jeden z drugim franzoli 

jakowe to widzą cudy 

z takowych portfel aż chudy 

szczuplej i szczuplej 

co w złe 

aniele oj trzymaj mnie 

stróżu staw się tam 

lub nie nie sadząc iż kłam

a ja se patrzę
w te niebo 

czemu niebieskie dlaczego 

a czy za niebieskim jest Buczek 

nikt stamtąd nie wrócił 

więc nie powie 

pod niebieskim niebem kruk fruwa 

czy moja dusza toć zguba 

gdyż nie od ciała chcą 

toteż we dwe rwą 

a ile prawdy w tym 

może tę wodą na młyn 

masz przecież swoje we głowie 

a czy rozumem niech powie 

te rwane co tak rwie 

jak jedno tak drugie chce 

a kiedy zemrze już 

autopsja skalpel nie z fus

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

idzie sobie panna flora ano i okwieca pola  dzikie maki habry inne  oczywiście też powinne  w te polany  w te że łany  nie daj Boże  konkol ...