wtorek, 23 czerwca 2026

a jakże tak
w przemiany inne 

że jesteś tym 

czego ogarnąć nie potrafię 

co wylazł ze skóry 

i jak lisek bury 

mając szyje żyrafie 

gdzie wyjdę śledzony 

za śladem mym 

jakbym był przedmiotem twym 

karlica królowej Bonny 

co nie śpi na kanapie

tutaj spotkaliśmy się
czy pamiętasz 

jak wtedy biegłem do ciebie 

z bukietem róż królowej kwiatów 

a ty mi mówiłaś 

ach po co ten wydatek 

czas ten krótki 

a jakby wczoraj 

tysiąc dni minęło 

od naszego spotkania 

piękniej i piękniej 

gdyż tak się ma właśnie miłość 

a przecież i chmury burzowe były 

na te wszystkie nasze pocałunki

och że durna babo
nie idź że na prawo 

takie są już czasy 

że im biją brawo 

gola jak że goła 

przykleić do czoła 

nic że z uczciwości 

zatem trza chytrości 

nie imai się cepa 

jeśli żeś kobieta 

dzierże i obijak 

czemu młucka sprzyja 

toć bida klepena 

gdzież manekiri z rana 

do garów i do prania 

i tak do usrania 

idź że w lewo cycem 

których nie uchwycę 

na laso frajera 

i wydoj do zera

nóżki nóżki blade
twarzyczki twarzyczki śniade 

przez te przez te parasolki 

białe białe aniołki 

nie idź w słońce gdyż osłabniesz

bądź w komnacie a nie padniesz 

cały rok cienia szukają 

a na rączka białe mają 

rękawiczki rękawiczki 

co panowie je całują 

sto lat temu tak to było 

i w szapoklaku się chodziło

starczy miłości dla wszystkich
kochaj mnie tak jak ja kocham cię 

pole do popisu gdzie śpimy w sypialni 

jak również po za nią 

nie powiewając chłodem 

gorące uczucie 

motyl co usiadł na kwiatku 

nie podchodź gdy spłoszysz  

a ja cię trzymam za rękę 

serce ❤️ oj najukochańsze 

żeby oczy nie były ślepe 

na to co nie widzą 

które ukrywasz przede mną

oj biedne dziewczę
biedy nikt nie chce 

chrust dawno temu 

jak i ziółka na różne sposoby 

kraj jaki mamy 

a my was rozpieszczamy 

zakładajcie rodziny 

znajdzie się socjalne 

pogoń bajtla do kosciółka 

a dziewczęce spraw białą sukienkę 

w wieku świadomosci 

żeby zaczęlo już myśleć 

że niebo jest piękne 

i musisz zasłużyć sobie 

sierając kolanka 

a matka w tanim proszku upierze sukienkę

szczęśliwy kwiatek
że dostał dolniczkę 

przesądzony w większa 

ma więcej przestanie 

oj urosnę sobie i wreszcie zakwitnę 

nie z ubożeję w kwiatach 

dorównam narcyzowi 

stoi gdzie stał 

usxczęśliwiony światłem słońca 

a gdy nadchodzi deszcz 

patrzy na sływające krople po szybie 

tam inny świat zapragnął czegość więcej 

i aż opadł z liści 

tym poruszony

skąd biorą się ludzie
że tyle przybywa 

pyka w okienka 

zaglądając w pornografię 

tym mit bocianów pada 

przed przesileniem letnim 

a i w noc kopały nie trza iść 

idąc w las szukając paproci 

stąd wzięte ludzie 

iż przyklejeni do siebie 

bez kodu rodzimego

wszedł w ikonę 

acham to tak się robi 

zaciekawiony niedorostek 

bocianom dajcie spokój 

to tylko ptaki

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

miał że se rumaka i fajnego ptaka  z którym w amory  kiedy szły wieczory  konik na koniku  a i dziewczę fiku  jakże gładko szlo  kiedy nie c...