w przemiany inne
że jesteś tym
czego ogarnąć nie potrafię
co wylazł ze skóry
i jak lisek bury
mając szyje żyrafie
gdzie wyjdę śledzony
za śladem mym
jakbym był przedmiotem twym
karlica królowej Bonny
co nie śpi na kanapie
Dziwne niebo jakby na burzę a i ja się chmurze nad głową purpura na pysku jakby na pełnym dysku patrzeć jeno kiedy się położę we szyby...