sobota, 27 czerwca 2026

pędzi czas nie miłosiernie
siwy włos dodał uroku 
cos za jeden pani mówi 

potem dotrzymuje kroku 

w około się 

trzy wskazówki

a sekundnik nad wyraz szybko 

zapylają kwiat osówki  

nie mnie że swych uczuć 

bajtel wyrósł tak wysoko 

przerósł mamę przerósł tatę 

a ta babcia co bawiła 

śpi spokojnie poza światem

czy uczucia takie same 

jak te pole przeorane 

co po pługu gruba Skiba 

czy czas jutro no nie chyba

już mnie widzą
i wpychają 

a przy tym uszy wykręcają

te figurki czy tak karzą 

co przed tak łażą 

skąd to wszystko 

taka zawiść 

ręce w kupie 

i nie nienawiść 

dalej w przody 

zegar toczy 

czas niedzielny 

nie roboczy

choćby nie wiem
jak wielce 

może rozwalić 

co tak pompuje pompuje 

aż krwi tyle uderza 

czy to jakie zaćmienie 

że plamy mam przed oczyma 

głowa boli od tego 

i słaby jestem od tego 

pominąć rzec by się chciało 

żeby serducho nie bolało 

a co moi bliscy na to 

tyle iż z tą łapą 

tylko co by chcieli 

a zdrówka nie życzyli 

ino od święta 

tę świeczkę zapalili

orzeł dostał skrzydeł
i odleciał 

a ty mama i kolesie 

a i dziewczynę wprowadzasz

z domu ojca napisane 

by w rozmnożenie

a tu nic ku temu 

postawił ojciec dom 

drzewo posadził 

kiedy syn się jemu urodził 

A on wyprowadził ojca 

z domu ojca 

i guanem w gniazdo

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

pędzi czas nie miłosiernie siwy włos dodał uroku  cos za jeden pani mówi  potem dotrzymuje kroku  w około się  trzy wskazówki a sekundnik na...