niedziela, 19 lipca 2026

przy korycie
elastyczni 

och o rany jacy śliczni 

będzie to obiecuje 

że nie zbija bąków 

deklaruje 

papa 

ach ta buzia fajna 

jak ten heder od kombajna 

co do gęby bierze szerzej

to nie ja wszak pacierze   

to nie ja 

twoja ręka 

twarde serce 

pupa miękka 

no to wszystko trzeba mieć 

byś nie leżał jak ten śledź

oczy mam
więc patrzę 

a rozumem warze 

by w durną miłość 

w szranki 

gołodupcem od kochanki 

no nie 

ona znów celebruje 

wkłada tego 

czego ja nie czuje 

prostą żeś 

taką żebyś była 

nie cudacz więc 

mówię po cichu do siebie

anioł jak zawsze przy mnie
z wesołym uśmiechem

i z dobrymi oczami 

które na mnie patrzą 

serce ach te twoje serce 

w którym same dobroci 

wylewność takowa 

że starczyła by 

na dwa moje życia lub więcej 

ale jedno wystarczy 

żeby powtarzalności żadnej 

w podróży naszej

nie przeciwko Polsce 

nie szukać sobie wrogów 

wskazując serdecznym palcem 

wychodzisz jest pięknie 

a tym bardziej kiedy w sąsiedzie 

widzisz witalny uśmiech 

kto jego zgasił 

któż ci takich głupot wbił do głowy 

rwany we dwie 

jakbyś rozumu nie miał własnego

z mównicy z jednej i z drugiej 

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

kuźka u Jędruśka  a że Franki  on zamani  kręta dróżka  moja druga  czym cię kocham  może to jak groch o ściane  miłość żeczę  czyż że miłoś...