niedziela, 9 sierpnia 2026

Lucyfer niósł światło
a nadali piekło 

po czyjej stronie 

słowo się rzekło 

komu w karmę 

by te straszenie 

bo jeśli zły człowiek 

czy jego zmienię 

co w głowie jest 

to i w zamiarze 

tylko hamulce 

iść wtedy w parze 

bo jeśli nie 

podły ci on 

jak w czynie 

tak w głosie 

zmieniony ton

gąsienica co pełzała
czy oszustka że w kokonie 

ona motyl bięgnij za nią 

wisieć będzie w sciennym gronie 

gdyż na ścianie na gwoździkach 

ów gablotka jest przybita 

za szybkami tam ci mają 

motyle co zabijają 

lepiej było żreć ci liście 

niż w te piękno oczywiście 

co niestety ginie właśnie 

bez powrotnie raz na zawsze

śliczny dzień 

kto popsuje 

uśmiech zgasi 

kamień w serce 

co ten zły adoruje 

kiedy sąd na tejże ścierce 

szmata rządzi

połysk zetrze 

temu co tak błyszczy  

przyćmi 

na te noże i widelce 

w szale co już nie myśli

ów myślenie 

wszak zaorze 

a nadzieja w tej Pandorze 

zgasło w głowie 

które piękne 

i nie świadom co nie zlęknie

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

kto tę tęsknotę wymyślił temu uszy wytarmosić  a żeby jego jasna cholera wzięła  żyć z tęsknotą   toć czemu się mnie tak uczepiła  że łzy s...