niedziela, 7 maja 2023

och ukochana jaki piękny jest świat
toż porównuję ciebie do niego
najukochańsze tyś serce moje
ujrzawszy cię po raz pierwszy
z kretesem przepadałem
myślę o tobie jak dniem tak nocą
i oka nie mogę zmrużyć
och błędny ja
na chudej klaczy
z wiatrakami wojuje
Sancho Patcha giermek
miał już dość ze mną tułaczki
to też sam wędruję
na mojej drodze jakieś dziwolągi
wszystko to dla ciebie robię
och ukochana miłości mojego
życia
tupotem kopyt przybywam do ciebie
chociaż szaleniec a jednak twój
i na kolana padnę przed tobą



pod lipą a czemu nie pod klonem
bo mało tych drzew było kiedy
treny pisał
pomnik z nich wznosząc dla swojej
uli
kiedy ze świata tak szybko odeszła
toć ją miłował bardzo
gdyż w niej nadzieję pokładał
z jej małej ślicznej główki
niczym motylki
rymowanki świat widziały
Boże drogi dlaczego zabrałeś
ja zaś te treny dla niej napisałem
wolałbym by żyła
moja ula dziecko najukochańsze


śnić żyjąc snem a jakże to
toż to jawa nie wszechobecna
kim jestem więc
przez durną miłość tą
która po zjadała rozumu moje
cóż mam począć w ten dzień niesmaczny
jak zgniłe jabłko którego zjeść się
nie da
bez ciebie czarne słonce dla mnie
a obłok jeszcze czarniejszy
oto miłość która wydłubała mi oczy
dwie dziury czarne w które każde wlezie
pióro Szekspira dopisuje
czy ja jestem jednym z tych dwojga
ja martwy ty zaś żywa będziesz
gdy serce moje nie wytrzyma
cóż począć
diabeł chce tańczyć ze mną
a mnie żyć się zachciało



#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

czyżbyś obuchem dostał że w oszołom taki  w portfelu miedziak ino  który nie zaszeleści  zdrowiej człowieku w umyśle  gdyż nie jest tajne śc...