niedziela, 7 maja 2023

nad moją wsią nie raz dwa orły przelatują
skąd wzięły się ogromne ptaszyska dwa
miło jest popatrzeć na nie
pewno gdzieś nieopodal gniazdo mają
na moim orzechu koło domu
siwe wrony siadają
co za nieszczęścia przynoszą
myślę sobie
nie lekko mi jest
i jeszcze szwankuje zdrowie
może przez te wrony których nie znoszę
noc ciemna bardzo ciemna
radio gra i nie mogę zasnąć
nie ma nic nie ma nic
a ja się nie czuję bezpiecznie
bez ciebie
nie ma jak to razem wtedy noc nie straszna
chociaż nie boję się ciemności
a jednak mi źle
bo nie mam cię bo nie mam cię
bo nie mam cię
pytanie czy mieć będę



nie wie czemuż lubię Balzaka
to ci tymi słowami wstępuję
miłość to jedyna szansa, jacy mają głupcy
zatem zalicz mnie do głupców
być może jestem również szaleńcem
ciebie pokochawszy
lub odmieńcem dziwolągiem jakimś
niepodobnym do człowieka
więc kim jestem dla ciebie
najdroższa
dziś niebo czarne jak noc moja
kiedy sam jestem
wskaż mojemu sercu drogę właściwą
by nie pobłądziło
pierwotne myśli moje
niech tego zaszczytu dostąpią
zobaczywszy światło dnia
jawę najprawdziwszą


powietrze ciepłe ziemia dobra
rośliny szczęśliwe
kasztanowce kwitną lilaki grochodrzew konwalie
Narcyz biały się obudził
żółty już przekwitł fiołki pachną
Byk zaryczał toż to maj
jaskółki wysoko
tornistry ciężkie od książek
po co ich tyle
dzieciaki psują oczy
patrząc w komórki
dzieci przechodzą przez pasy
pani że stopem
taka jej praca
gołębie nie tylko na rynku
są wszędzie
oto codzienność
po drugiej stronie wojna
to nie my to oni zaczęli
bandyta oskarża
szczęśliwi i nieszczęśliwi
żyją na tym świecie

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

czyżbyś obuchem dostał że w oszołom taki  w portfelu miedziak ino  który nie zaszeleści  zdrowiej człowieku w umyśle  gdyż nie jest tajne śc...