jadę se w krainy
co by mnie wysłuchały
jakie to kabały
świnia acz z koryta
na jedenastej pyta
kota by zahaczył
co on tam majaczył
kwicza kwiczą świnie
że Zorro w innej krainie
za wywiórka biega
bo to jego kolega
dziad jestem więc idę do Navi co innym może tę radosć sprawi co po mnie wszędy rozerwane tym wielkie nic zostanie żaden opiekun za życi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ