jadę se w krainy
co by mnie wysłuchały
jakie to kabały
świnia acz z koryta
na jedenastej pyta
kota by zahaczył
co on tam majaczył
kwicza kwiczą świnie
że Zorro w innej krainie
za wywiórka biega
bo to jego kolega
Dziwne niebo jakby na burzę a i ja się chmurze nad głową purpura na pysku jakby na pełnym dysku patrzeć jeno kiedy się położę we szyby...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ