nie zarósł jeszcze trawą
dach nie dziurawy
tym jeszcze nie cieknie
com żyw to mogę
jak nie koszę
znów łatam
w zapłatę
z figą się bratam
sąsiadów tyle
co nie na pęczki
dojazd taki
trzy dni piechotą
pomimo tego
chwalę co mam
żywą ochotą
Halo jest tam pan bo ja na imię Maryśka mam więc ile cukru na bimberek który leci z kranu a co tam po dwudziestej drugiej prohibicji nie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ