nie zarósł jeszcze trawą
dach nie dziurawy
tym jeszcze nie cieknie
com żyw to mogę
jak nie koszę
znów łatam
w zapłatę
z figą się bratam
sąsiadów tyle
co nie na pęczki
dojazd taki
trzy dni piechotą
pomimo tego
chwalę co mam
żywą ochotą
wyrwać z głowy nie ma mowy a i z głową się nie da w sercu noszę o co proszę żeby tak do jutra jeszcze nowy dzień cudów brak a ty jeste...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ