więc patrzę
a rozumem warze
by w durną miłość
w szranki
gołodupcem od kochanki
no nie
ona znów celebruje
wkłada tego
czego ja nie czuje
prostą żeś
taką żebyś była
nie cudacz więc
mówię po cichu do siebie
widziałem już wiele przeto czas pędzi ja również ręka swędzi pawiana do ziemi człowiecze do ud dwie ręce od Boga toż cud Socha prymity...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ