więc patrzę
a rozumem warze
by w durną miłość
w szranki
gołodupcem od kochanki
no nie
ona znów celebruje
wkłada tego
czego ja nie czuje
prostą żeś
taką żebyś była
nie cudacz więc
mówię po cichu do siebie
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ