co nie szare
chociaż chmur aż tyle
z których deszcz spadnie
w miarę
w tym nozdrze
i w płuca oddechem świeżo
widzę w głowie światło Słońca
zaś w sercu
piękno miesiąca
które przytulam do sie
jak moją kobietę
nocy każdej
kuźka u Jędruśka a że Franki on zamani kręta dróżka moja druga czym cię kocham może to jak groch o ściane miłość żeczę czyż że miłoś...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ