piątek, 11 września 2026

zachód piękny był że wtedy
wyjdzie nowy z tejże biedy 

jak bieda mój że miły 

na kochanie masz że siły 

nie narzekać batów nie ma 

długi całus na do widzenia 

jutro przyjdzie Słońce wyjdzie 

jak szczęśliwe być w ojczyźnie 

nic nie spada gruz nie leży 

nie ma zboru list żołnierzy 

kto pochował ktoż zastrzelił 

woda na młyn co prze mielił

Posiał se fasolę
co do nieba tak 

która rośnie rośnie 

wyrósł Wielki krzak 

z dziesięć pędów 

niczym Jakubowa 

przebiły przez chmury 

teraz Jaś se chowa 

do księżyca ależ 

gdyż ziemi nie widzi 

obrósł toć we piórka 

Boga się nie wstydzi 

słońce wnet przypiekało

co nigdy nie gaśnie 

Jasiu swoje piekło 

uczynił tym właśnie

on nie maszeruje
również nie celuje 

raczej upada 

a w głowie ma wielką dziurę 

matka myśli żyje 

narzeczona czeka 

dziewczyna chce pójść na randkę

a on leży z tą dziurą we łbie 

żaden dzień już dla niego 

a on ginie w imię czego 

odpowiedzi może tę znam 

ale obrazi się pan 

czy to dom czy też pałać 

a przed wejściem wielki taraz 

basen w dole a ten w górze 

zawieszony jest na chmurze

za kolejnym dniem 

kiedy jeszcze ty 

powiedz mi że kochasz 

za nim wejdziesz w mgły 

i mi znikniesz z oczów 

raz na zawsze już 

a ja tak zatęskniłem

jak marynarz do mórz 

dzisiaj niechaj trwa 

stada słońc za nami 

kiedy to się skończy 

już nie doczekamy 

w te marzenia więc 

i odejdę w sny 

żebyś zawsze była 

aż do końca dni 

chmur dzisiaj nie ma 

chociaż jesiennie tak 

boś tyś słońcem mnie 

mlecznej drogi blask
panie Buciku kochany
ja całkiem wypompowany

a gdzież mi klęczeć pod krzyżem 

po tej miseczce z ryżem 

w koło jeno jęczenie 

a ja i tak się nie zmienię 

z niczego nie ustąpię 

nie wątpię 

choćby pysków najgorsze 

wyciepie w pierwszym sorcie 

mając wszystko głęboko 

a ty się nie zrażaj wysoko 

również palcem w grożenie 

bo i tak się nie zmienię

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

strach drwal i lew bajka znana  a przekaz jaki  że każdemu czegoś brakowało zadowolić się tym co jest  to tak jak kurze ziarnko  i stąd każd...