bo ja na imię Maryśka mam
więc ile cukru na bimberek
który leci z kranu
a co tam po dwudziestej drugiej
prohibicji nie ma
kiedy z kranu cieknie
cena cukru
och jaki tani
a im więcej jest cukru w cukrze
to i procęcik wyższy
już biorę dwie reklamówki
i pędzę do sklepu
tylko żeby jakiś cham
nie ochlapał mnie błotem