miłości ogrom
w świecie
moja
zapodziana
ukryta
w skarbnicy
książek
niedokończona
przez autora
weny brakło
czmychnęła
w litery
zakurzone
blask
odkurzenie
koniecznie
bo moje
serce
zranione
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ