tyciu tyciu malutkie
takie z papieru
co były kiedyś raki
woda czyściutka
i jakieś cosik pod ochroną
e tam to nic
gdyż w Baranowie
hula jeno wiatr
a ludzi wysiedlono
brakuje tylko
Tona Henksa
po prostu TERMINAL
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ