co klona z boku miała
a klon czerwony był
i osika co drżała
a i drzewa różnorakie
przy drodze tej
przy drodze brzoza stała
co białą korę miała
na której butelka wisiała
sączywszy z niej sok
czy brzoza jeszcze stoi
toż dawno temu
nie rok
pocałunek twój ukraść co by zbój gwałt na tobie wszak a nie można tak toż pod chodem mnie w prawe lico twe a i w lewo też jak co potem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ