niedziela, 25 października 2026

deszczyk pada 
łepek zmoknie 

czarne niebo jest okropnie 

za to w taką kwiatki rade 

kapu kapu już nie blade 

tu i tam wszak zmoczyło 

a popołudniu czarne nie było 

pojaśniało w okolicy 

co ucieszyło i w dolnicy 

wszak u pani kwiaty piękne 

z parapetu nie przelęknie 

choćby burza nawet była 

tychże dolnic nie strąciła

Przyszedł czas
roku świni 

co w zodiaku baran za wini 

kozła owszem trza poświęcić 

żeby osłowi śrubę dokręcić 

gdyż długouchy nie kumaty 

do zaprzęgu no i baty 

tragaj że pomyje wieprza 

kozioł wieprz dziad niech spieprza

widzisz
co słowem nie pieścisz 

omijasz gorszący w treści 

nikt tobie chociaż człowiekiem 

jakbyś widział kalekę 

człowiek w porównanie 

jakież o sobie mniemanie 

wyższością wszak dokazuje 

tym minionego piętnuje 

a choćby uśmiech jedny 

ominął co przeszedł wredeny 

czynem dziwem w świat 

czemu to wskaz tyle nie rad

dzień kundelka
rzecz wszak wielka 

a bezdomni nie świątecznie 

w szczodre gody 

by bajecznie talerz barszczu 

ostatecznie 

już że myjnie postawili 

psa wyszorować by pchły nie był 

co ten biedak pod kartonem 

nie król słońce 

a jednak tonę 

tym z ulicy nie podnieść

#FeaturedPost1 h3 a:hover {color:#000!important;border-color:#000;} #FeaturedPost1 h3 {important;bor

deszczyk pada  łepek zmoknie  czarne niebo jest okropnie  za to w taką kwiatki rade  kapu kapu już nie blade  tu i tam wszak zmoczyło  a pop...