czy białe pióra ma w ogonie
te człowiecze skrzydeł nie ma
ni gałązki do uniesienia
a jednak cały w krasie biały
i jego ręce całowały
a ci z tłumu laur w śpiewie
gdyż są syci i przy chlebie
bomby spadły gruzu pełno
w dzień i w noc w oczach ciemno
cicho msza dziecie puchnie
nic że w buzi w drobnej żuchnie
a on tu w tronie
w gołym słowie
jednak mowa
prużnia w słowie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
TU MOŻNA KOMENTOWAĆ