karze nam
żeby co fedrować
osiem wagonów wlec
puki koń nie zdechnie
u tych panów
wielkich stanów
a ona Paryż tam
zejdź se panie jegomościu
i fedruje se sam
ciemność ogarnęła że
nie jedną zalali
jeden smoluch
na stu tych
co nie fedrowali
na pewno czuje i tego nie zmarnuje kochanie jest piękne które potęguje jak kropla wody na liści zwiędnięty a kiedy zmoczy wszak kwiate...