figowego liścia miał
tysiąc lat bez tego
wiecie czego
czy tak się da żyć
była jabłko
więc zerwał sobie
które tak by spadło i zgniło
czemu na zmarnowanie
jeden kęs
i zaraz żmiją
po nim drugi
Gosia wzięła
ugryzła
i niedola się zaczeła
żywy jestem więc prawdziwy nie omijaj wszak oczyma jakbym czymś ulotnym był parą z czaja i mnie ni ma dotknij zatem trąd nie jestem kij...