między ludźmi na niebie
i jeszcze czarniej
gdy po plecach biją ciebie
żyć to trzeba
jak śmierć kromki chleba
w głodnym pysku
w egzystencji życia
czarne rozpędzić
miłością i dobrocią drugiego człowieka
a rozpędzić że
niech w czarty ucieka
żywy jestem więc prawdziwy nie omijaj wszak oczyma jakbym czymś ulotnym był parą z czaja i mnie ni ma dotknij zatem trąd nie jestem kij...